RobimyDzieci - Dawcy spermy. Zapładnianie. Surogatki. Komórki jajowe. Adopcja ze wskazaniem. Coparenting. Randki

Tu się robi dzieci! Już nie jesteś skazana na pomoc sąsiada! :-) :-) :-)


INVICTA

Kawały

Odpowiedz

Emotikony
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode włączony
[Img] włączony
[Flash] wyłączony
[URL] włączony
Emotikony włączone
Przegląd tematu
   

Rozwiń widok Przegląd tematu: Kawały

Re: Kawały

Post autor: krata323 » poniedziałek, 3 października 2016, 11:01

- Dlaczego kobiety żyją dłużej niż faceci?
- Bóg doliczył im czas na parkowanie!

Re: Kawały

Post autor: itna » czwartek, 29 września 2016, 20:12

hyhyhy uwielbiam ten dzial ! ten o chemiku dobry :P

Re: Kawały

Post autor: kodzirro » poniedziałek, 26 września 2016, 14:32

Blondynka przychodzi do laboratorium chemika.
- Co robisz? - pyta.
- Ekstrahuje - odpowiada chemik.
- O, fajnie. To zrób mi ze dwa!

Re: Kawały

Post autor: donnax » poniedziałek, 29 sierpnia 2016, 08:26

- Czy przestrzegał pan moich wskazówek: żadnej wódki, tylko mleko?
- Tak panie doktorze i nareszcie zrozumiałem dlaczego niemowlęta tak często płaczą.

Re: Kawały

Post autor: puuzanow » czwartek, 18 sierpnia 2016, 13:50

Mąż znowu wraca do domu, ledwo trzymając się na nogach.
- Wydaje mi się czy ty jesteś pijany? - pyta żona
- Nie! - odpowiada mąż.
- Co nie?
- Nie wydaje ci się.

Re: Kawały

Post autor: admin » piątek, 5 sierpnia 2016, 13:11

Re: Kawały

Post autor: admin » wtorek, 2 sierpnia 2016, 11:11

:lol:

Re: Kawały

Post autor: Dawca Śląsk » wtorek, 2 sierpnia 2016, 09:08

Pewne małżeństwo w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć dzieci postanowiło skorzystać z usług dawcy. Po dokonaniu wszelkich niezbędnych ustaleń małżonek wyszedł na golfa, zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie specjalisty.
Przypadek sprawił, że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na zarobek
-Dzień dobry pani, ja jestem …
-Ależ wiem oczekiwałam pana. Mówi kobieta i prowadzi go do środka
-O doprawdy? Zdziwił się fotograf-Ja widzi pani specjalizuję się w dzieciach….
-Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie-mówi kobieta i pyta- To gdzie zaczniemy?
-No cóż-odpowiada fotograf-myślę, że może pani całkowicie zdać się na mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli tak ze dwa trzy razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie, naprawdę można się wyluzować
- Dywan w salonie…- myśli kobieta- Nic dziwnego, że nam nic nie wychodziło
-Droga pani, nie mogę gwarantować że każde będzie udane-kontynuuje fotograf-ale jeśli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z sześciu-siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien że będzie pani zadowolona z rezultatu
Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawija dalej:
-Musi się pani również liczyć z tym że w tym zawodzie podczas roboty człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć że rezultaty mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania
Kobieta usiadła przy otwartym oknie spocona z wrażenia
-A żeby pani widziała jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki! Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności jakie ich matka robiła mi przy współpracy
-Taka była trudna?- spytała mdlejącym głosem kobieta
-Straszliwie, żeby uczciwie zrobić robotę musieliśmy pójść do parku. Ale był cyrk! Ludzie tłoczyli się dokoła ze wszystkich stron żeby zobaczyć mnie w akcji. Trzy godziny! Proszę sobie tylko wyobrazić trzy godziny ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła tak głośno że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się spieszyć bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem kiedy wiewiórki zaczęły mi ogryzać sprzęt.
-Sprzęt…- głos kobiety był ledwo słyszalny- chce pan powiedzieć że wiewiórki naprawdę obgryzały panu… hhmm… sprzęt?
-Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowana stal. No cóż jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabrać do roboty.
-STATYW???
-No a jakże, muszę na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale nosić… Proszę pani! Proszę pani!!! Jasna cholera zemdlała!

Re: Kawały

Post autor: allnatural » czwartek, 28 lipca 2016, 15:00

Dzwoni sąsiad do sąsiada i mówi:
- Czy mogę z pańską żoną?
- Niestety nie ma jej w domu.
- Wiem jest u mnie. Pytam się czy MOGĘ?

Re: Kawały

Post autor: takasaki » środa, 27 lipca 2016, 09:36

Przychodzi brunetka do blondynki.
Zagląda do lodówki i wyjmuje worek od herbaty.
- Czemu trzymasz herbatę w lodowce?
- Bo chciałam zrobić mrożoną.

Na górę

GYNCENTRUM