Mam skłonności homoseksualne, ale do końca w sobie tego nie zaakceptowałem. Zawsze marzyłem o założeniu rodziny, żona, dzieci, szczęśliwe rodzinne życie, wakacje itd. Chciałbym relacji z kobietą. Pisze to szczerze wierząc, że przeczytasz dalej treść tego posta.
Marzę o związku, w którym będziemy się wspierać i uzupełniać. Gdzie będziemy osobami, które mogą na siebie wzajemnie liczyć i się szanować. Docelowo bardzo chciałbym zawrzeć związek małżeński i mieć dzieci.
No dobrze. Ale kogo chciałbym poznać? Kobiety, która rozumie moją sytuację i jest gotowa się z tym zmierzyć. Kobiety, która sama ma taka poczucie, że doskonale by się odnalazła w takiej relacji i która sama ma podobne potrzeby i oczekiwania. Możesz być lesbijką, możesz być aseksualna, możesz z innego powodu poszukiwać związku bez bliskości fizycznej z mężczyzną - chętnie poznam Twoje motywacje, ale na pewno nie będę oceniał. Ważne jest też to abyśmy oboje potrafili jasno określić gdzie jest granica i na co sobie w tej relacji pozwalamy. Bo relacja dwojga ludzi, nawet jeśli taki nietypowy jak opisałem, zawsze powinna się opierać na wzajemnym szacunku i szczerości. Ze swoje strony mogę zapewnić o pełnej dojrzałości do założenia rodziny, zaangażowaniu, dobrym sercu i zaufaniu, którym być mógł Cię obdarzyć bliżej poznając.
Jeśli dotrwałaś do końca i chciałabyś mnie poznać to zapraszam do rozmowy